BLOG Bobby's

Rejs z dziećmi - pomysł na wakacje

Rejs z 3,5 latkiem oraz 4 innych dzieci. Czy warto?

Jeśli nie lubisz siedzieć w jednym miejscu, chcesz zwiedzić wiele miejsc, ale podróż autem wydaje Ci się mało ciekawa to koniecznie przeczytaj dalej.

W tym roku zdecydowaliśmy się na rejs po Chorwacji z naszym 3,5 latkiem. Ponieważ oboje nie mamy patentu żeglarskiego, szukaliśmy firmy, która takie rejsy organizuje. Chcieliśmy, aby na jachcie były inne dzieci oraz inni dorośli (razem raźniej oraz ekonomiczniej).

Wybraliśmy firmę, która specjalizuje się w rejsach rodzinnych po Chorwacji, Grecji, Włoszech oraz Karaibach. W praktyce, wygląda to w taki sposób, że firma wynajmuje katamaran lub jacht jednokadłubowy – zatrudnia skipera i podnajmuje kabiny. Na nasz rejs pojechaliśmy z przyjaciółmi, a drugą połowę statku poznaliśmy na miejscu.

Mieliśmy mnóstwo wątpliwości a przede wszystkim zwyczajnie baliśmy się, czy młody nie wypadnie nam za burtę. To była moja największa obawa, wystarczy chwila nieuwagi…

Okazuje się, że dzieci są bardzo mądre i uważne. Przed wypłynięciem dużo opowiadałam mu w jaki sposób bezpiecznie zachować się na jachcie, oprowadziłam go po całym jachcie, pokazałam czego nie robić aby czuł się bezpiecznie. Opowiedziałam Leonowi o morzu, głębokości wody i falach, aby czuł respekt przed zbliżaniem się do burty. Zawsze, gdy chciał iść na dziób brał mnie za rękę i szliśmy razem.

Pływaliśmy 3-4 godziny dziennie. Wypływaliśmy ok 10:30 po śniadaniu, które przygotowywaliśmy na jachcie – płynęliśmy do 12:30, potem robiliśmy sobie kąpiel w zatoce, gdzie wskakiwaliśmy do wody bezpośrednio z łódki. Dzieci w kapokach lub kołach, albo obu naraz. Jeśli w okolicy była ładna plaża to płynęliśmy na nią pontonem. Każdego dnia ktoś z załogi gotował obiad, który jedliśmy na łódce – ok 14:30 wypływaliśmy do docelowej wyspy. Przeważnie po 15 wszyscy zasypiali na poobiednią drzemkę ukołysani falami, dotyczyło to zarówno dzieci jak i dorosłych.

Przeważnie między 16 a 18 byliśmy w docelowym miejscu. Jeśli było miejsce w porcie to od razu szliśmy zwiedzać. Jeśli nie było (a przeważnie nie było) to braliśmy kąpiel na łódce – a następnie w kapokach pontonem płynęliśmy do brzegu. Dla dzieci taka podróż pontonem była niesamowicie ekscytująca – każdy chciał szybciej.

Zwiedziliśmy wiele uroczych miejscowości, co byłoby trudne autem. Zwykle wracaliśmy na łódkę ok 22, wyspy były na tyle niewielkie że 3-4 h wystarczało, aby je zwiedzić i zjeść kolację.

Wspaniale jest każdego dnia budzić się w innym miejscu, zwiedzać nowe miasteczka, jedne turystyczne inne całkiem wyludnione. Kąpiele w mało uczęszczanych zatokach dają niesamowite widoki oraz bardzo czystą wodę. Wspaniała cisza, w której słychać tylko fale ….

Na rejsie nie ma budek z zabawkami, ani maszynek z piłeczkami, za to na wyposażeniu musi być siatka do łowienia rzeczy z morza. Ja nie jestem zbyt odważna, na szczęście była z nami ciocia, która nie bała się wyławiać skarbów z mórz czy gonić krabów – zawsze wracała z ciekawą zdobyczą.

Z informacji praktycznych.

Na jachcie jest w pełni wyposażona 4 palnikowa kuchnia, wystarczy zrobić zakupy w porcie i można gotować jak w domu :D. Na naszym katamaranie były też 4 mini łazienki, gdzie można wziąć prysznic i załatwić pilne potrzeby.

Mniejsze dzieci lepiej znoszą bujanie niż starsze. Pierwszy dzień przeważnie jest trudny, bo następuje aklimatyzacja, ale wystarczy patrzeć w horyzont.

Na rejs bierzmy ubrania w miękkich torbach spakowane w ruloniki, nie ma miejsca na twarde walizki. Pakowanie ograniczamy do minimum.

Dzieci na jachcie się nie nudzą, łowią kraby, ryby, jeżowce, zbierają muszelki podczas postojów. W trakcie rejsu całe otoczenie, jest tak inne niż wszystko do tej pory, że wszyscy chętnie podziwiają widoki. Po kilku dniach, gdy już dzieci przyzwyczaiły się do widoków i bujania rysowały lub układały klocki.

Przez cały rejs czuliśmy się bardzo bezpiecznie. Pierwszego dnia były duże fale, ale to tylko powodowało fajniejsze wrażenia dla dzieci. Rejsy rodzinne są organizowane z minimalizacją ryzyka.

Na rejs można zabrać wózek, ale zależy to od typu jachtu.

Nasz wybór padł na firmę z Poznania www.slonnahoryzoncie.pl, serdecznie polecam.

Nie jest to wpis sponsorowany, po prostu firma wspaniale wywiązała się ze swojej oferty, dlatego jeśli macie chęć popłynąć i pozwiedzać w inny sposób to serdecznie polecam.

Magda



/* */